Jerzy Pilch w KULTURZE: Zeznanie recydywisty
Najgorzej własną sprawę ciągnąć za uszy. Z drugiej strony zostawić ciężko - spadła mi z nieba. Jest okazja na dogłębną analizę, na fundamentalną przemowę, albo przynajmniej na ćwiczenie stylistyczne. Inna rzecz: na ćwiczenie stylistyczne okazja jest zawsze. Powiedzmy tedy: jest okazja napisania sprawdzianu o tym, co ani grzeje, ani ziębi. Czyli o Kaczorach - pisze w piątkowym dodatku DZIENNIKA Jerzy Pilch.
Zrodlo informacji:
http://www.dziennik.pl/kultura/article264782/Zeznanie_recydywisty.html#reqRss






