Jerzy Pilch w KULTURZE: Numer zastrzeżony
Nasz prezydent przeważnie jest obrażony. Od kiedy został prezydentem, zaczął się obrażać. Coraz częściej. Z czasem weszło mu to w krew. Teraz jest tak obrażony, tak strasznie i permanentnie obrażony, że nie wiadomo, jak do końca kadencji dociągnie. A planuje drugą. Chyba że się obrazi - pisze w piątkowym dodatku DZIENNIKA Jerzy Pilch.
Zrodlo informacji:
http://www.dziennik.pl/kultura/article267338/Numer_zastrzezony.html#reqRss






